fbpx

Co to jest messenger i jak działa? Jak z niego korzystać?

co to jest messenger i jak działa

Gdy w 2011 roku po raz pierwszy skorzystałam z Facebooka, przez długi czas pozostawałam wierna Gadu – Gadu jako jedynemu słusznemu komunikatorowi. Mój opór jednak nie trwał długo i w miejsce starego, dobrego, polskiego komunikatora szybko wskoczył Messenger. Co było tego przyczyną? Zdecydowanie łatwość w komunikacji i większa przejrzystość (wszyscy znajomi w jednym miejscu – na FB i na liście kontaktów, bez kombinowania numerów GG) i cóż – moda. Nie bez powodu istnieje powiedzenie „Nie ma Cię na FB – nie istniejesz”, więc korzystanie z MSG było tego naturalną kontynuacją.
W 2010 roku zapewne nikt z nas nie spodziewał się, że ta niepozorna aplikacja, która ma za zadanie jedynie przesyłać wiadomości ewoluuje do rangi komunikatora o wielu zastosowaniach – nie tylko w celach prywatnych. A że będzie sprzedawać? Nigdy w życiu!

O Messengerze ogólnych słów kilka

Messenger został uruchomiony 9 sierpnia 2011 roku jako aplikacja należąca do Facebooka, a więc służyła jego użytkownikom w celu nawiązania i utrzymywania wzajemnego kontaktu. W ciągu 9 lat była stale udoskonalana, a dziś stanowi świetne narzędzie nie tylko dla celów prywatnych, ale także biznesowych. Przez aplikację możemy skontaktować się nie tylko z każdym użytkownikiem Facebooka, ale także z markami, które posiadają fanpage.

Marki na FB + Messenger = To skomplikowane

Niewątpliwym problemem związanym z tą aplikacją jest to, iż wiele firm, przedsiębiorstw i e-commerce’ów nadal traktuje Messenger po macoszemu – stawiają na kontakt telefoniczny lub osobisty, na wiadomości od użytkowników odpisują zdawkowo lub w ogóle. To stawia markę w niekoniecznie dobrym świetle – zdecydowana większość użytkowników Facebooka to osoby młode, coraz szybciej przystosowujące się do zmian i w mig łapiące kolejne nowości serwowane w internecie.

Dlaczego marki powinny wpisać w grafik komunikację na Messengerze jako stały element swojej pracy?

1. Bo tak jest… szybciej. Dla użytkownika.

Znalezienie na Facebooku firmy świadczącej usługi, która w tym momencie nas interesuje i wysłanie do niej wiadomości trwa krótszą chwilę, niż znalezienie strony w internecie (którą zresztą nie każda firma posiada), odnalezienie zakładki „Kontakt”, przepisanie numeru telefonu i rozmowa z pracownikiem po drugiej stronie. Proste, aczkolwiek nie wszyscy są tego świadomi tak jak zresztą w punkcie drugim 😉

2. Bo tak jest… pewniej, dla użytkownika.

Użytkownik ma czas, by przemyśleć dokładnie to, co chce napisać i o co chce zapytać drugą osobę. Ma czas, by zastanowić się np. nad kupnem lub umówieniem wykonania usługi. Rozmowy telefoniczne mają to do siebie, że często część zapominamy – kwotę, imię osoby, z którą rozmawialiśmy, adres i tak dalej. Przy rozmowie w Messengerze mamy wszystko napisane, czarno na białym. A raczej czarno na szarym 😉

3. Bo tak jest… bardziej bezpośrednio, dla użytkownika

Użytkownicy coraz bardziej zamiast pisania komentarzy pod postami danej marki cenią sobie bezpośredni kontakt 1 na 1 w Messengerze. To daje dużo korzyści – wszystkie wiadomości są widoczne w skrzynce odbiorczej (w przypadku komentarzy nie mamy pewności, czy coś nam nie umknie i nie przeczytamy tego za 3 miesiące), użytkownik może uzyskać więcej informacji, ale też charakter rozmowy jest bardziej intymny, na czym niektórym rozmówcom zależy.

4. Bo tak jest… sprawniej – dla marki

Użytkownik kontaktujący się z marką za pośrednictwem Messengera samoistnie przeszedł już wstępną ‘selekcję’ potencjalnych klientów – zwykle pisze w konkretnej sprawie, zainteresowany konkretną usługą. To niewątpliwa korzyść dla marki, która ceni sobie kontakt z osobami zdecydowanymi, zadającymi konkretne pytania i dążącymi do wykonania pożądanej przez markę czynności – np. zakupu, złożenia zamówienia, umówienia się lub rezerwacji.

5. Bo tak jest… łatwiej – dla obydwu stron, ale marek bardziej

Obecnie możemy korzystać z kilku opcji, dzięki którym nawiązanie kontaktu z użytkownikiem i np. zapis na wizytę lub umówienie rozmowy z osobą odpowiedzialną za dany proces w firmie może być jeszcze sprawniejsze. Chodzi między innymi o BOTY – narzędzia, które właściwie zaprogramowane spory procent pracy wykonują za nas. Dzięki nim użytkownik, który kontaktuje się z marką, jest już na wstępie przyporządkowywany do określonej grupy za pomocą szablonów pytań i odpowiedzi. Domyślacie się zapewne, że taka personalizacja i porządkowanie konwersacji za pomocą etykiet dużo ułatwia i skraca czas, który marka może przeznaczyć np. na przygotowanie wstępnej oferty lub zapis osoby zainteresowanej na wybraną usługę.

Więcej o bocie na Messengerze przeczytacie tutaj: https://brandbay.pl/blog/facebook-messenger-bot/

Oprócz wprowadzenia bota do messengera istnieje również bardzo przydatna opcja – podpięcie MSG do swojej strony internetowej. Dzięki temu gdy potencjalny klient znajdzie się na stronie internetowej przed przejściem do fanpage’a na Facebooku, będzie mógł już na jej poziomie nawiązać kontakt z marką.
Zobacz jak podpiąć Messengera do strony: https://brandbay.pl/blog/messenger-na-stronie-www/

Co mi da ten Messenger?

Ułatwienie kontaktu z potencjalnym klientem, większą wiarygodność w jego oczach, zaufanie… mogłabym wymieniać bez końca. Dzięki bezpośredniemu kontaktowi stajecie się równi sobie, dodając do tego swobodny ton wypowiedzi, zmniejszycie dystans (ten w internecie ;)), co ułatwi ogólną komunikację, a co za tym idzie – zwiększa szansę na osiągnięcie założonych przez Was celów.

Autor: Dorota Majewska, Specjalistka Social Media w BrandBay.pl

Na co dzień dba o wizerunek marek, pisze artykuły o prowadzeniu efektywnych działań w Social Media oraz… dba o firmowe roślinki. Prywatnie – specjalistka ds. eksplorowania miasta na hulajnodze, odkrywania klimatycznych kawiarni na mapie Krakowa oraz festiwali muzycznych. Zna Ev’ry Night i wie, gdzie się do tego tańczy.

 

5 / 5. Liczba głosów: 2

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *